MOJA WALKA-DZIENNIK,  O MNIE

koniec ,,pseudo kariery”

Dziś ostatecznie pożegnałam się z moim zawodem. Podpisałam ostatnie dokumenty.

Architektura którą kochałam okazała się utopią.

Nie odchodzę z żalem tylko spokojem i radością. Uwolniłam się od świata który dla mnie był zły.

Nigdy nie chciałam mieć swojego biura architektonicznego tak się życie potoczyło że miałam swoją działalność a potem kierowałam biurem projektowym.

Na studiach uczyli nas ideologicznego podejścia do zawodu. Kreowania przestrzeni dla człowieka. Zachęcali do tworzenia przyjaznych habitatów.

Świat stworzony miał sprzyjać rozwojowi człowieka. Zafascynowały mnie psychologiczne aspekty projektowania. Chciałam tworzyć przestrzeń dla dobra ogółu.

Zderzenie z rzeczywistością okazało się bardzo bolesne. Pracy poświeciłam zdecydowanie za dużo czasu , wkładając w nią całe serce i oberwałam mocno po głowie.

Nie dobro ogółu …….tylko pieniądze kreują świat.

Do czego to wszystko zmierza?

Zakłamanie, interesy inwestorów ponad wszystko , korupcja w urzędach , idiotyczne ale przecież paragrafy, ……..dużo by wymieniać

A Architekt w tym świecie? to tylko trybik ……….do rysowania .

Ty nie chcesz wcisnąć tego bloku na mały skwer zieleni to pójdę do innego biura ……nie ty to inny . A biuro musi przecież na siebie zarabiać.

I zależysz już od kogoś a nie od własnych przekonań.

A ja w życiu chce być dobra. Dla mnie pieniądze nie świadczą o wartości człowieka . Dlatego może nie odnalazłam się w świecie nowoczesnej architektury kreowanej przez kasę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *