MOJA WALKA-DZIENNIK

nigdy nie jest za późno na rozwój !!

Od zawsze lubiłam malować, rysować . Przed zdiagnozowaniem choroby moje prace (przez kilka lat) pełne były smutku łez i krzyku….Z czasem prac było tez coraz mniej………

Malowanie przestało też przynosić radość.

Obecnie od męża na święta dostałam sztalugę. Moją pierwszą 🙂

Wcześniej nie czułam się warta by ja mieć!!! Przecież nie umiem świetnie malować tylko przeciętnie. Po co się angażować skoro są o wiele lepsi w tej dziedzinie???

Co za Absurd!!!!!!!!

Długo tkwiłam w przekonaniu że mając 34 lata dla mnie jest już za późno żeby się rozwijać.

Kształcenie zostawiłam dzieciom .Ja nie dawałam sobie już prawa do rozwoju.

Przecież jestem już za stara na rozwój- myślałam.

Jednak teraz gdy zdecydowałam że zrobię wszystko żeby wyjść z tej choroby postanowiłam spróbować!

Zaczęłam przerysowywać obrazy, potem szkicować i obudziłam w sobie drzemiące dziecko 🙂

Zapomniałam jak wielka frajdę daje nauka , doskonalenie się. Ze im dłużej człowiek ćwiczy tym większa ma satysfakcje.

Nie chodzi o efekt!!! chodzi o sam rozwój!!!!!

PRZECIEŻ NIE MUSZE BYĆ NAJLEPSZA!! NIE MUSZĘ :):):):):):):)

To jest cudowne….choć poczucie że najpierw trzeba zasłużyć żeby dać sobie czas i przyzwolenie do rysowania nadal jeszcze tkwi…..

ale małymi krokami ku wyzdrowieniu .

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *