psychotropy
MOJA WALKA-DZIENNIK

SZYBKI KONIEC!

Odstawiła Pani leki? Ma Pani świadomość że nie jest to rozsądne? Nie konsultowała Pani decyzji z psychiatrą? —Dziwiła się moja terapeutka.

Tak. Mam świadomość że jest to zdecydowanie za szybko .

Jak tłumaczył mi to mój psychiatra jest zasada odstawiania leków . W zależności jak długo przyjmuje się je po ,,wyzdrowieniu,, tym większa szansa na brak powrotu choroby

od razu gdy człowiek poczuje się lepiej – 10 % szans

po 6 miesiącach 50 % szans

a po roku 90 % szans

U mnie jest to względne gdyż wydaje mi się że depresja minęła , natomiast nerwica lękowa jeszcze…… coś tam tkwi.

Wiec skoro nie jestem w pełni zdrowa to po co rzucać leki?

  1. Może dlatego że nie do końca wierzę w farmakologie. Leki mnie mocno ogłupiały!

Przykładowo sytuacja w sklepie. Idąc do wybranego przeze mnie działu słyszałam muzykę, która mi się bardzo podobała .W trakcie rozmowy z ekspedientem wyraźnie była wyłączona . Natomiast po zakończeniu konwersacji ktoś jakby włączył muzykę.

Często zresztą rozmawiając z jedną osoba nie słyszałam jak ktoś próbował mi coś powiedzieć.

—>zorientowanie na jednej rzeczy<——— tak mogę określić mój czas przyjmowania leków

2. Poza tym z mężem pomimo poronienia nadal chcemy mieć dziecko …. a czas leci nieubłaganie .

Moim zdaniem ( po 6 miesiącach prób) leki blokowały możliwość zajścia w ciąże.

Zdecydowałam więc rzucić farmakologię!!!!!!!

niedziela 23 luty był ostatnim dniem kiedy wzięłam psychotropy

Czemu nie konsultowałam tego faktu z psychiatrą?????

Bo dla mnie on dawno już stracił autorytet. Stwierdzając że mam wrócić do pracy( bo on się boi ZUS ) mimo że przekazywałam mu informacje od terapeuty że jest to dla mnie w mojej sytuacji bardzo nie wskazane. Stwierdził że mogę pracować. Gdy dwa miesiące później poszłam do niego i powiedziałam, że nie wróciłam do pracy i jestem na bezpłatnym urlopie wychowawczym skwitował że to dobrze bo jakbym wróciła to by na pewno mi się pogorszyło…..

Leki konieczne?

Po tych miesiącach stwierdzam że leki są potrzebne na początku na pewno ale w miarę jak się jest objętym terapią uważam że trzeba z nich rezygnować i swoim samo rozwojem uzdrawiać swoją duszę.

Czy to się uda? Może jednak się mylę……….?

………………zobaczymy

Jednak czułam wielką potrzebę przejąć kontrolę nad swoim życiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *